Szczęście – Mnożenie Radości

Szczęście – Mnożenie Radości

Szczęście – Mnożenie Radości

Aneta Boritzka

Tekst Aneta Boritzka

16/06/2020

Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, gdy się ją dzieli

Wy też to zauważyliście?

Kiedy wszystko idzie dobrze, po naszej myśli, dokładnie tak jak to sobie zaplanowaliśmy. Wówczas mamy ochotę uśmiechać się do siebie i obdarowywać naszym uśmiechem inne osoby. W ten sposób sprawiamy, że nasz dzień jest bardziej wyjątkowy, ale również przekazujemy innym naszą pozytywą energię. 

Okazujemy wdzięczność za sprzyjający los, za wspaniałą wiadomość. Napływa do nas jeszcze więcej pozytywnych, niespodziewanych wiadomości. Wydarzają się rzeczy, które dają nam jeszcze więcej energii. Mamy wówczas chęć podzielenia się naszą radością z innymi. Robimy to na różne sposoby i nie chodzi tu o pochwalenie się swoim osiagnięciem, ale właśnie poprzez nasze gesty jak  uśmiech do nieznajomego na ulicy, a wszystko to bo nasze samopoczucie jest naładowane pozytywną energią. 

Mnożenie Radości

Czasami jednak boimi się okazać własne szczęście

Nie zawsze potrafimy i chcemy dzielić się naszą radością. Obawiamy się reakcji innych osób. Boimy się tego, że będą nas chcieli “sprowadzić na ziemię.” A my wcale nie chcemy schodzić z podestu, który nas determinuje, do dalszego działania.

Nie chcemy tego słyszeć:

“Nie wiem, czy dobrze zrobiłaś, zmieniając pracę”, czeka cię teraz dużo obowiązków, poradzisz sobie z tym?”

„Myślę, że masz za duże oczekiwania. Trzymam kciuki, ale przemyśl sobie to”, 

„Ja nie lubie takich zmian, ale ty jesteś inna . Ciekawa jestem w jakim kierunku to sie rozwinie.” – brzmi pozytywnie, ale nie do końca.

Opinia innych nie powinna cię w żaden sposób powstrzymywać, do dzielenia się twoją radością. To jest twoje życie i jeżeli tobie sprawia, ta konkretna – informacja, zmiana, wydarzenie – radość – to nikt nie powinien tego podważać. A jeśli nawet próbuje, wcale nie musisz się tłumaczyć ze swojego szczęścia. Dla innych osób może okazać się zwyczajnie nie zrozumiałe. Ważne jest to, że ty wiesz, iż zmierzasz do krok po kroku do celu, który da ci spełnienie. 

Na szczęście ludzie są różni, znajdą się też osoby, które właśnie wesprą nas w tych radosnych chwilach. A naszym szczęściem, determinacją, pozytywną energią – zarazimy ich na długi czas. 

Reakcje na radość

  • Reakcja aktywno konstruktywna – zauważysz ją po tym, kiedy słuchacz jest szczerze zainteresowany tym co opowiadasz. Dopytuje cię o szczegóły, fakty. Chce poznać twoją opinię i uczucia. Próbuje zachęcić do dalszego działa. Dzięki takiej postawie słuchacza, wrócimy do przeżytego wydarzenia z zadowoleniem i uśmiechem na twarzy. Pozwoli nam to, na nowo przeżyć ten radosny czas. Wspomnienia zaczynają się utrwalać, w naszej pamięci. Chcemy dzielić się tym wydarzeniem z jeszcze większą liczbą odbiorców
  • Reakcja konstruktywno pasywna – słuchacz również ma postawę względem nas pozytywną. Jednakże jest tylko biernym słuchaczem, nie widać już takiej ekscytacji ani zaangażowania w zadawaniu pytań o szczegóły, jak u poprzedniego słuchacza. To jest słuchacz przytakujący i rozumiejący. Nie angażuje się w obustronną dyskusję. Natomiast pomimo swojej postawy, chce nam dać poczucie docenienia i zrozumienia. Kibicuje nam na swój sposób.
  • Reakcja pasywno destruktywna – osoba wydaje się nie być zainteresowana tym, czym chcemy się z nią podzielić. Ignoruje nas, nie zadaje pytań, nie utrzymuje kontaktu wzrokowego. Zajmuje się czymś innym: przegląda wiadomości w telefonie, sprawdza swój notes. Próbuje zmieniać temat rozmowy. “Kochanie ale mam dzisiaj wspaniały dzień, wiesz co się wydarzyło”, “Nie wiem, za to ja mam urwanie głowy w pracy, zrobisz nam kawę?”. Taka obojętną postawą, zniechęca nas do tego, żeby w przyszłości ponownie podzielić się naszą radością.
  • Reakcja aktywno-destruktywna – osoba ta próbuje całkowicie zniszczyć nam radość z wydarzenia, którego doświadczyliśmy. “Ja wiem czy to taki powód do radości, jeszcze tyle pracy przed tobą”, “Życzę Ci jak najlepiej ale z doświadczenia wiem, że…” Usłużnie wypunktowuje ciemne strony sytuacji, w której obecnie się znajdujesz. 

Miej świadomość tego, że osoby w różny sposób mogą reagować na twoją radość, pozytywną wiadomość, którą chcesz się podzielić. Natomiast niech cię to nie hamuje, nie powstrzymuje, przed  dzieleniem się tym, co daje ci radość.

Zawsze znajdziesz różne typy odbiorców. Czasami ich reakcje na twój sukces to zwykła zazdrość. Miej to na uwadze. 

KRÓTKA HISTORIA O POCZĄTKACH PISANIA

Kiedy rozpoczęłam przygodę z blogowaniem. Zrobiłam sobie konkretny plan działania. Zamieściłam w nim między innymi to: kiedy, gdzie i jak będę się dzielić moimi postami.

Miałam wszystko szczegółowo zaplanowane:

👉🏼 ile wpisów ma już być na blogu zanim się nim podzielę z innymi,

👉🏼 jak on ma wyglądać, gdy zacznę go udostępniać w social mediach.

Szczegóły, drobiazgi, które chciałam domknąć na ostatni guzik. 

Mój mąż pochwalił się przedwcześnie moim blogiem swojej siostrze. Nie minęło dużo czasu, kiedy go przeczytała, zrecenzowała i sama zaczęła go polecać. Czego się oczywiście w ogóle nie spodziewałam. Nie byłam na to przygotowana. Nie domknęłam jeszcze wszystkich rzeczy, które miały być „perfekcyjnie” przygotowane. 

Gdyby nie ona, to może dodawałabym kolejne punkty do listy:

👉🏼 Co jeszcze powinnam zrobić, zanim wyjdę z tym blogiem do czytelników?

👉🏼 Co jeszcze mogę w nim ulepszyć?

👉🏼 Czy aby napewno ten wygląd  strony mnie zadowala?

Teraz mogę jej podziękować, zresztą już to zrobiłam. Dała mi taką energię do dalszego działania, pisania! Zainspirowała mnie  swoimi pomysłami! Nie wiem czy była tego świadoma, ale naładowała mnie na kilka kolejnych dni pozytywną energią. To było dla mnie bardzo wartościowe doświadczenie! 

Kiedy tylko myślami do tego wrócę, to wciąż czuję w sobie tą energię. To niesamowite! Później kolejni cytelnicy, recenzując, udostępniając, pisząc do mnie osobiste wiadomości – Mnożyli moją radość, którą ja sama chciałam się dzielić z wszystkimi. To motywuje, inspiruje, zachęca i determinuje! Niesamowite uczucie! Czułam się po prostu szczęśliwa!

Kim jest ta tajemnicza osoba, która zaczęła tą energetyczną spiralę? Pochwalę się, bo mam kim: Vanessa Boritzka, moja szwagierka – niezwykle pozytywna osoba, zawsze uśmiechnięta, osoba zdeterminowana do osiągnięcia swojego celu, można się nią zainspirować. Z zawodu aktorka więcej o niej: Profil Vanessa Boritzka, Teatr

Kapitał dzielonego szczęścia 

To się dzieje automatycznie. Ktoś daje Ci powód do radości. Ty sam odczuwasz potrzebę, odwzajemnienia tego samego. Nie dlatego, bo czujesz się zobowiązany, bo tak wypada, bo powinieneś, bo ktoś nas zmusza. Tylko, dlatego, że szczerze tego chcesz, bo tak czujesz. 

Dlaczego dzielenie się radością z innymi jest korzystne?

Ponieważ przywołujemy wspomnienia z tego zdarzenia. Wspominając, pozwalamy sobie przeżyć te uczucia, jeszcze raz na nowo. Ponownie doświadczamy tych wszystkich pozytywnych emocji. Zbliżamy się do innych ludzi, przekazując naszą radość. Oni również mogą zabrać z tego, coś dla siebie, mogą docenić i zauważyć swoje radości. 

Czasami blokujemy się. Powstrzymujemy, przed tym, żeby docenić naszych bliskich. Zauważamy to, że robią naprawdę fajne rzeczy. Jesteśmy z nich dumni. Jednak swoje myśli zatrzymujemy w swojej głowie.

Doceniaj i po prostu mów innym, to co widzisz w nich najlepszego. Daj im powód do radości do celebrowania. To cię nic nie kosztuje. Oni zapamiętają to w swoich głowach na bardzo długo. To jest bezcenna wartość. Mnóżmy radości na różne sposoby. To jest najlepsza inwestycja!

„Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, gdy się ją dzieli”.

 

Related Articles

Related

O autorze

Aneta Boritzka

Kieruje się przekonaniem, że każdy ma możliwość kształtowania swojego życia i decydowania o jego jakości – każdy ma szansę w pełni wykorzystać posiadane zasoby i osiągnąć zamierzone cele. Sama podróż do wyznaczonego celu jest niesamowitą przygodą. - Aneta Boritzka

Podążaj za nami

Cytat

„Czy wiesz, że homar, gdy wyrasta ze starego pancerza, znajduje najcięższy głaz w okolicy i wsuwa się pod niego, wykonując niewielki podkop? Po chwili czuje na własnym ciele presję tak nieprzyjemną, że jest bliski śmierci. Ten ból jest jednak konieczny, by zniszczyć stary pancerz i dać możliwość powstania nowemu, który będzie pasował do obecnych rozmiarów skorupiaka.” – To nie są moje słowa, to słowa Jolanty Pieli, która doskonale opisuje konieczność wychodzenia poza strefę komfortu.

Gdybym mogła dać sobie tylko jedną radę sprzed kilku lat byłoby nią:

„Przestań się bać, rób to, o czym marzysz, to, co jest dla Ciebie ważne”