Czy to koniec związku?

Czy to koniec związku?

Aneta Boritzka

Tekst Aneta Boritzka

12/08/2021

Czy to koniec związku? 

Kiedy możemy powiedzieć, że nasza miłość się skończyła? Jakie są pierwsze sygnały od partnera, które dosadnie mówią nam, że to już koniec i tak naprawdę, nie ma już o co walczyć, bo miłość się skończyła.

Coś się wypaliło, coś poszło nie tak, jakoś nasze drogi zaczęły się rozchodzić. Nawet nie wiemy dokładnie kiedy, to się stało. Przestaliśmy mówić o naszych wspólnych planach. Przestaliśmy spędzać ze sobą czas. Czy to koniec związku? Kiedy możemy powiedzieć, że nasza miłość się skończyła? 

Jest kilka sygnałów, które wskazują na to, że to już koniec związku. 

Ciekawa jestem co ty wymieniłbyś na pierwszym miejscu. Zgadnę. Obojętność? Tak – jest to jeden z czynników, ale jest jeszcze coś gorszego jak obojętność – brak emocji. 

“Co by się stało, gdyby twój partner/partnerka był/była z kimś innym?” i nie budzi to, żadnych emocji, to jest to jeden z wyraźniejszych sygnałów “ It is over”. To jest nawet bardziej dominujące niż obojętność. Kiedy proszę np. mężczyznę: “Niech pan sobie wyobrazi swoją żonę w ramionach innego mężczyzny”, a on bez problemu to sobie wyobraża, to jest to absolutnie sygnał, że miłość się skończyła albo właśnie się kończy” – Lew Starowicz.

Czy to koniec związku?

Jakie są najczęstsze przyczyny rozpadu związku? 

“Najczęściej brak dbałości o związek. Jeśli miłość się traktuje jako stan dany, “oczywistą oczywistość”, jeśli się o nią nie zabiega i nie podtrzymuje ognia namiętności, można się liczyć z tym, że prędzej czy później stanie się oko w oko z perspektywą rozpadu. Trzeba czasami powiedzieć drugiej osobie, jak bardzo się ją kocha. Pamiętajmy, że nasza ziemska miłość to nie jest miłość aniołów, tylko ludzi. A więc ma swoje ograniczenia, swoje wzloty i upadki. Jednym z powodu końca związku jest nuda i monotonia”. - Lew - Starowicz

10 Oznak wskazujących, że to koniec związku

Przestaliście mówić o swojej przyszłości 

Jak wcześniej mieliście różne marzenia i plany na przyszłość, tak w chwili obecnej sami nie wiecie, co będzie dalej. Więc nie ma, co dużo planować. Nie cieszy was wizja wspólnej przyszłości, wasze plany gdzieś się zatraciły. Nie ma już rozmów dotyczących planów przyszłościowych: gdzie będziemy mieszkać? gdzie wyjedziemy na wakacje? , czy chcemy mieć jeszcze dziecko? na co odkładamy teraz pieniądze. Tych tematów już dawno nie ma. 

Ucieczka 

Ucieczka w obowiązki domowe, ucieczka w pracę, by jak najmniej czasu spędzić ze swoim partnerem. Nie macie już ochoty na wspólny wieczorny seans filmowy, a zamiast tego - każdy z was siedzi w oddzielnym pomieszczeniu. To nie trwa miesiąc, czy dwa, ale już dłuższy okres tak teraz wygląda wasza codzienność. 

Nie interesuje cię, co robi teraz partner

Wyszedł do pracy - wróci. Przynajmniej tak zakładamy, bo przecież zawsze wracał. Nie pytamy nawet jak mu/jej minął dzień i z jakimi trudnościami przyszło mu/jej się zmierzyć. Wyszedł “na piwo” wróci - zawsze wraca. Nie zastanawiamy się nawet gdzie on/ona faktycznie był/była. Jest nam to zupełnie obojętne. 

Brak starań 

Okres zaskoczeń i robienia sobie niespodzianek jakoś zanikł. Nie masz ochoty przygotować nawet romantycznej kolacji. Nawet nie zastanawiasz się, czym w tym roku zaskoczyć partnera na urodziny. Brakuje nawet ochoty na mówienie zwykłych komplementów: “Jak ty ładnie dziś wyglądasz”. O jakimkolwiek flircie, czy okazaniu zazdrości już nie wspomnę.

Seks dla świętego spokoju, albo wcale

Nie masz ochoty wykazywać żadnej inicjatywy, że jesteś zainteresowany zbliżeniem. Sama myśl o tym wzbudza w tobie wielką niechęć. I tylko masz nadzieję na to, że twój partner również tego wieczoru się o to nie przypomni. Jeśli już to zrobi natychmiast szukasz wymówek ze swojej listy: “Nawet nie wiesz jaki miałam dziś ciężki dzień, nawet nie przyszło ci do głowy, żeby zapytać”, “Rano już ci wspominałam jak bardzo źle się czuje, jeszcze mi nie przeszło”. 

Wyprowadzenie z równowagi 

Coś co kiedyś było dla nas zabawne, teraz wyprowadza nas z równowagi. Znów partner nie może zlokalizować swoich gaci.”Dlaczego zadaje mi głupie pytania: gdzie znajdzie woreczki śniadaniowe? Do cholery mieszka tutaj już 8 lat!!!”, “ Po co włożył puste opakowanie do lodówki? Będzie je żarł?”. Drobnostki wyprowadzają z równowagi bardziej niż kiedykolwiek. I z takiej właśnie drobnostki jesteśmy zrobić wojnę, która spowoduje u nas ciche dni na kolejny tydzień. Co gorsze, w ogóle nie przejmujemy się tym, że partner nas ignoruje, a wręcz delektujemy się “świętym spokojem”. 

Wbijanie szpilek

Znasz bardzo dobrze wszystkie słabości swojego partnera. Wiesz o tym, co go wyprowadzi z równowagi, co go smuci, co go zaboli. Wykorzystujesz to, że podzielił się tym z tobą i wytykasz mu to przy najbliższym sporze. Doskonale wiesz jak uderzyć w jego czuły punkt.

Brak szacunku - okazywanie agresji 

Potrafisz powiedzieć do partnera najgorsze obelgi, krzycząc na niego i nie wzbudza to w tobie żadnych emocji. Czujesz, że już dawno powinien to usłyszeć. Nawet później nie masz żadnych wyrzutów sumienia. Jeśli dwie strony komunikują się w ten sposób z wzajemnością - jak najbardziej świadczy to, o tym, że koniec związku jest już blisko. 

Sekrety

Kiedyś nawet przez myśl by ci nie przeszło, żeby cokolwiek ukrywać coś przed partnerem. Teraz przestałeś dzielić się z nim wszystkim. Nie mówisz o swoich obawach, żeby nie wykorzystał tego przy kolejnym sporze. Nie dzielisz się z nim ważnymi sprawami. Masz przed nim tajemnice w razie wypadku. Zabezpieczasz się “na przyszłość” jakby czasem wasz związek miał się rozpaść. 

Brak emocji i obojętność 

Nie masz ochoty już walczyć i dyskutować na ten temat, aby coś się zmieniło. Tkwisz w tym związku nie wiedząc dlaczego. Nie masz ochoty i nie chcesz tracić swojego czasu, by się nad tym zastanowić. Zupełnie jest ci obojętne, czy partner będzie przy tobie, czy odejdzie. 

Jeśli spodobał ci się ten artykuł mogą również zainteresować cię podobne tematy:

 

Related Articles

O autorze

Aneta Boritzka

Kieruje się przekonaniem, że każdy ma możliwość kształtowania swojego życia i decydowania o jego jakości – każdy ma szansę w pełni wykorzystać posiadane zasoby i osiągnąć nawet najbardziej ambitne cele. Możesz próbować zmienić każdy obszar swojego życia, jeśli tylko tego chcesz. Zainspirowana do działania poprzez motto jednego z autorów „ Małe kroki, które robisz są lepsze niż duże, które tylko planujesz”

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

„Czy wiesz, że homar, gdy wyrasta ze starego pancerza, znajduje najcięższy głaz w okolicy i wsuwa się pod niego, wykonując niewielki podkop? Po chwili czuje na własnym ciele presję tak nieprzyjemną, że jest bliski śmierci. Ten ból jest jednak konieczny, by zniszczyć stary pancerz i dać możliwość powstania nowemu, który będzie pasował do obecnych rozmiarów skorupiaka.” – To nie są moje słowa, to słowa Jolanty Pieli, która doskonale opisuje konieczność wychodzenia poza strefę komfortu.

Gdybym mogła dać sobie tylko jedną radę sprzed kilku lat byłoby nią:

„Przestań się bać, rób to, o czym marzysz, to, co jest dla Ciebie ważne”