Mąż mnie już nie kocha!

Mąż mnie już nie kocha!

Aneta Boritzka

Tekst Aneta Boritzka

10/06/2022

Mąż powiedział, że już mnie nie kocha — to był dla mnie cios! – Magda M.

Byliśmy razem przez dziewięć lat. Nie będę zaprzeczać – sprzeczaliśmy się jak w każdym zdrowym związku. Nie przypuszczałam jednak, że kiedyś usłyszę od niego takie słowa. Albo może, nie chciałam dopuścić do siebie myśli, że mogłabym kiedykolwiek usłyszeć to, że mąż mnie już nie kocha.

Kiedy mąż powiedział, że już mnie nie kocha — to był dla mnie cios!

Z początku nie wiedziałam jak zareagować. Ostatecznie podziękowałam mu za jego szczerość.

Mogłam się domyślić, że mnie już nie kocha od dłuższego czasu, ale chciałam mieć nadzieję, że mimo wszystko jest dobrze i po prostu nie potrafi okazać mi swoich uczuć, ani ich wypowiedzieć. Nie potrafi tego zrobić, bo wielokrotnie wcześniej zawiodłam jego zaufanie. 

Mąż mnie już nie kocha! A ja kochałam go naprawdę…

Ja często zapewniałam go o moich uczuciach względem niego, ale on nie potrafił określić swoich uczuć. Wręcz unikał rozmów na ten trudny dla niego temat. W końcu zdobył się na odwagę i powiedział, że już mnie nie kocha.

Czułam smutek, nie wiedziałam jak zareagować. A tak naparwdę tyle róznych emocji w moim ciele, które robiły jeden wielki chaos, którego nie potrafiłam ogarnąć.

Miałam bardzo zmieszane uczucia, sama nie wiedziałam i nie potrafiłam odpowiedzieć sobie na pytania: czy ja to jeszcze chce naprawiać, czy jest w ogóle sens?

Przecież powiedział mi wyraźnie „nie kocham cię”. Wiem, że nie mogę zmienić już jego uczuć. Nie mam wpływu na to co on myśli i czuje, ale mam wpływ na siebie. 

On chce rozwodu

Oznajmił mi, że chce ode mnie odejść. Wiele okoliczności miało na to wpływ, że przestał mnie kochać.

Na początku nie chciałam mu dać rozwodu — mamy razem wspaniałą córeczkę i nie chciałam rozbijać naszej rodziny. Ale z drugiej strony po co żyć mam z człowiekiem, który męczyłby się tylko moją obecnością. Dlatego tak – dam mu upragnioną wolność — niech jest szczęśliwy.

Nie będę i nie chcę na siłę mieć – pełną rodzinę. Bo tak wypada, bo wszysycy tak mają. 

Mąż powiedział, że już mnie nie kocha

Poskładałam puzzle do kupy – teraz sama chce rozwodu

Jak wspominałam wcześniej, wielokrotnie sprzeczałam się ze swoim mężem, czasem nawet tak bardzo, że wyprowadzał się na jakiś czas. Później wracał i próbowaliśmy wszystko naprawiać. Z pozoru nawet nam się to udawało, wszyscy odbierali nas jako kochającą się parę. A jak to wyglądało naprawdę i z jakimi uczuciami ja się zmagałam — to tylko ja wiem.

Poskładałam puzzle do kupy i uświadomiłam sobie, że jemu nigdy tak naprawdę nie zależało na mnie. Nigdy mnie niczym nie chciał zaskoczyć, nie sprawiał mi niespodzianek, nie podejmował żadnej inicjatywy (żeby wyjść na spacer, randkę, czy wyjechać gdzieś na wspólne wakacje) – to ja te rzeczy ogarniałam, żeby ten związek „żył”.

Tak naprawdę nie pamiętam nawet, kiedy on mnie przytulił, chwycił za rękę, kiedy tak naprawdę zawalczył o mnie — jak facet walczy o kobietę! Każda kobieta przecież chce czuć się wyjątkowo. Ja nie pamiętam, żebym tak kiedykolwiek czuła się przy nim. Wiem to smutne. Gdy sobie to wszystko uświadomiłam, poskładałam puzzle do kupy – teraz sama chce rozwodu. 

Zasługuje na prawdziwą miłość

Znam swoją wartość. Zasługuje na prawdziwą miłość,. Zasługuje na wsparcie, którego w tamtym związku nie mogłam otrzymać.

Teraz szczerze pragnę zawalczyć o siebie! Przecież jest jedno życie. Czy tak wiele chcę od życia — być po prostu szczęśliwa? 

Dostrzegłam że moja wartość i pewność siebie spadła, właśnie dlatego, że tkwiłam w takim związku. Z perspektywy czasu cieszę się, że usłyszałam te słowa od niego. Pewnie z wygody nawet nie chciałabym znaleźć czasu na taką refleksję o swoim życiu.

Nie będę kłamać, to wszystko jest dla mnie trudne — ale cieszę się, że otworzyłam oczy i zaczynam nowy rozdział w moim życiu. 

Jestem młodą matką teraz już samotną. Nie wiem, czy kiedykolwiek jeszcze kogoś spotkam, ale wiem, że już nigdy nie dopuszczę do tego, by ktokolwiek traktował mnie w ten sposób. Teraz wiem jak powinien wyglądać normalny związek. Jak powinno okazywać się uczucia względem siebie. Teraz wiem, że nie muszę tylko dawać — ale sama mam prawo brać pełnymi garściami. 

Zasługuje na to! 

Mogłabym się załamać po takiej wiadomości od męża. Nie ma chyba nic gorszego jak usłyszeć takie słowa. Przecież przekreśla całe nasze wspólne lata. Mogłabym, ale nie chce. Jestem przekonana, że wszystko robiłam, by budować naszą relację. Ale widocznie robiłam to na siłę – bo tylko ja chciałam budować.

Teraz pora zadbać o siebie. Pora na to, bym zajęła się sobą i odbudowała swoją pewność siebie, bo swoją wartość znam.

Zostawię Was z moją perspektywą:

„Kiedy życie daje Ci cytryny, rób z nich lemoniadę!”

Była to historia Magdy M. ❤️

Przeczytaj również:

Related Articles

Related

O autorze

Aneta Boritzka

Kieruje się przekonaniem, że każdy ma możliwość kształtowania swojego życia i decydowania o jego jakości – każdy ma szansę w pełni wykorzystać posiadane zasoby i osiągnąć zamierzone cele. Sama podróż do wyznaczonego celu jest niesamowitą przygodą. - Aneta Boritzka

1 komentarz

  1. Katrina

    Witam wszystkich tutaj, jestem tutaj, aby podzielić się nieoczekiwanym cudem, który mi się przydarzył.
    Nazywam się Katrina
    Wyszłam za mąż przez ponad 11 lat i mam dwoje dzieci. wszystko szło u nas dobrze i zawsze jesteśmy szczęśliwi. aż pewnego dnia mój mąż zaczął zachowywać się w sposób, którego nie mogłem zrozumieć, byłem bardzo zdezorientowany tym, jak traktuje mnie i dzieci. później w tym samym miesiącu nie wrócił do domu i zadzwonił do mnie, że chce rozwodu, zapytałem go, co zrobiłem źle, że zasłużyłem na to od niego, jedyne, co mówił, to to, że chce rozwodu, że mnie nienawidzi i nie Chce zobaczyć mnie ponownie w swoim życiu, byłam wściekła a także sfrustrowana nie wiem co robić, byłam chora przez ponad 2 tygodnie z powodu rozwodu. Kocham go tak bardzo, że był wszystkim dla mnie i moich 2 dzieci.
    Powiedziałem mojej siostrze, co się dzieje w moim domu, a ona powiedziała mi, żebym skontaktował się z rzucającym zaklęcia, nigdy nie wierzę w to całe rzucanie zaklęć. Chcę tylko spróbować, czy coś z tego wyjdzie, moja siostra dała mi adres e-mail rzucającego czary i numer telefonu WhatsApp
    Skontaktowałam się z mężczyzną w sprawie powrotu mojego męża do mnie, powiedzieli mi, że mojego męża zabrała inna kobieta przez magiczne voodoo, kobieta rzuciła na mojego męża zaklęcie voodoo, dlatego mnie nienawidzi i też chce nas rozwieść się. potem powiedzieli mi, że jedynym sposobem na odzyskanie męża jest zniszczenie magicznego voodoo i rzucenie miłosnego zaklęcia pojednania, aby mój mąż wrócił, aby wrócił do mnie i dzieci
    Ucieszyłam się, kiedy to wszystko usłyszałam
    rzucili zaklęcie i po 1 tygodniu zadzwonił do mnie mąż i powiedział, że powinnam mu wybaczyć, zaczął przepraszać przez telefon i powiedział, że nadal żyje mną, że nie wie, co się z nim stało, że mnie opuścił.
    ja i moja rodzina jesteśmy dziś znowu szczęśliwi. dzięki temu potężnemu człowiekowi i mojej siostrze, którzy mnie zachęcają, byłbym dzisiaj niczym, gdyby nie Twój wielki urok. Chcę, aby wszyscy moi przyjaciele, którzy przechodzą przez ten rodzaj miłosnego problemu odzyskania swojego męża, żony lub byłego chłopaka i dziewczyny, skontaktowali się z babą AGBOYA, i doradzę wszystkim mężczyznom, aby zawsze trzymali się od złych kobiet, które szukają piękna rodzina do zniszczenia
    jeśli potrzebujesz jego pomocy, możesz skontaktować się z nim przez jego prywatną pocztę: [email protected] i numer WhatsApp to +2348112714824

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Cytat

„Czy wiesz, że homar, gdy wyrasta ze starego pancerza, znajduje najcięższy głaz w okolicy i wsuwa się pod niego, wykonując niewielki podkop? Po chwili czuje na własnym ciele presję tak nieprzyjemną, że jest bliski śmierci. Ten ból jest jednak konieczny, by zniszczyć stary pancerz i dać możliwość powstania nowemu, który będzie pasował do obecnych rozmiarów skorupiaka.” – To nie są moje słowa, to słowa Jolanty Pieli, która doskonale opisuje konieczność wychodzenia poza strefę komfortu.

Gdybym mogła dać sobie tylko jedną radę sprzed kilku lat byłoby nią:

„Przestań się bać, rób to, o czym marzysz, to, co jest dla Ciebie ważne”