Ferie zimowe – Góry czy morze?

Gdzie wyjechać na rodzinne ferie zimowe? Góry czy Morze?

Mieszkamy na południu Polski, więc zdecydowanie góry są dla nas bliżej oddalone jak morze. Trasa nie zajęłaby nam dłużej jak godzinę. No dobra załóżmy, że nie będzie tak kolorowo i jakieś korki pojawią się na drodze – 2 godziny. W takim czasie na pewno nad morze nie dojedziemy. Nie chcemy też męczyć trzylatka podróżą. Zatem co wybrać?

Mąż obstawiał góry. Ja wybrałam morze! Ostatecznie zdecydowaliśmy spędzić rodzinne ferie nad morzem i to wcale nie dlatego, że musiało być „po mojemu”. A dłuższa podróż wcale nie musi być dla trzylatka męczarnią – przecież to przygoda! Wystarczy w taki właśnie sposób nastawić na to dziecko, że: to będzie przygoda życia!

Dlaczego taki wybór?

Dlaczego zdecydowaliśmy się na wyjazd nad morze? 

Jednym z najgorszych momentów okresu macierzyństwa niezależnie od wieku dziecka jest choroba naszej pociechy. W moim przypadku jak już wiesz to była infekcja za infekcją naprzemiennie z alergią.

A co robi rodzic kiedy jest infekcja? Zaopatruje się w różne suplementy, by wzmocnić odporność dziecka. Zdecydowanie lepszym wyborem jak sztuczna suplementacja jest naturalne wzmacnianie odporności dziecka. Poza tym za wszystkie te suplementy bez recepty albo na receptę płacimy i to niemałe pieniądze! Wcale nie musi tak być. Jest inne rozwiązanie. 

Ferie zimowe 2022

Dlaczego ferie nad morzem? Znasz już odpowiedź?

Odpowiedź brzmi – Jod! 

Właśnie w okresie jesienno – zimowym jest najwyższe stężenie jodu nad morzem. Jod jest naturalnym lekiem na odporność. Ten chemiczny pierwiastek jest bardzo potrzebny organizmowi do prawidłowego funkcjonowania. Jego brak u dzieci powoduje zaburzenia rozwoju i  wzrostu, a nawet zaburzenia koncentracji. Odpowiada również za prawidłową pracę tarczycy.

Gdzie możemy znaleźć jod? W rybach, soli jodowanej, orzechach laskowych, ale zdecydowanie najwięcej jest go w nadmorskim powietrzu!

Jod nad morzem

W okresie dzieciństwa bardzo dużo chorowałam – do pewnego czasu. Rodzice postanowili raz do roku wyjeżdżać nad nasze bałtyckie morze, by nawdychać się jodu!

Codziennie spacerowaliśmy brzegiem plaży niezależnie od pogody. Podobno im bardziej jest wietrznie i im większy sztorm na morzu tym więcej jodu. Tak zawsze mama mi tłumaczyła. Wcale jej nie zależało na słonecznej pogodzie, ale właśnie wietrznej.

“Wiatr niesie zdrowie. Nad polskim morzem najwięcej zalet ma… marna pogoda. Gdy wieje wiatr lub gdy jest sztorm, w powietrzu znajduje się najwięcej cennych pierwiastków, w tym jodu. Im silniejszy wiatr, im wyższe morskie bałwany, tym lepiej.” O tym powinien pamiętać każdy rodzic. Zatem nie ma co, narzekać na nieprzyjemną pogodę i pakować się z powrotem do domu, wystarczy odpowiednio ubrać całą rodzinę i dużo spacerować.

Powietrze nad morzem jest wzbogacone o mikroskopijne składniki  wody morskiej: pierwiastki bromu, magnezu, wapnia, jodu. 

Fale rozbryzgując się o brzeg unoszą w powietrze drobinki wody morskiej wraz ze wszystkimi minerałami tworząc tak zwany aerozol solankowy.

Wdychany wykazuje bardzo silne właściwości zdrowotne – łagodzą stany zapalne górnych dróg oddechowych, zmniejszają reakcje obronną organizmu na alergeny. Pod wpływem aerozolu wzrasta pojemność życiowa płuc co jest szczególnie ważne dla małych dzieci. Dodatkowo osiadając na skórze łagodzi stany zapalne naskórka i odczyny alergiczne. Zasięg występowania aerozolu morskiego to zaledwie 300 metrów od brzegu, jednak jego najsilniejsze działanie to maksymalnie 150 metrów od morza.

Wzmocnienie odporności mojego dziecka zadecydowało za wyborem ferii nad morzem. 

Dlatego czy była mżawka, czy wiatr – codziennie spacerowaliśmy z synem na plaży. Syn z początku był nieco rozczarowany, bo inaczej sobie wyobrażał wyjazd na plażę, ale szybko polubił spędzać tam czas w mroźne dni. Wystarczyła łopatka, a nawet gałązka do wykopków – pogoda w żadnym wypadku mu nie przeszkadzała w jego „pracach budowlanych” – wręcz był zadwolony, że ma na sobie rękawiczki jak prawdziwy pracownik na budowie :). Pomimo chłodnej pogody, wcale nie śpieszyło mu się z powrotem do domu. 

Ferie nad morzem

Rodzinne ferie zimowe nad morzem

Wzmocnienie odporności to jedna z zalet przebywania w tym czasie nad morzem.

Jakie jeszcze są zalety? – SLOW LIFE

Jeśli cenisz sobie spokój i ciszę tak jak ja i mój mąż, zdecydowanie bardziej odpoczniesz nad morzem w okresie zimowym.. Dlaczego? Jak zapewne się domyślasz, to nie jest sezon w którym wyjeżdżamy nad Bałtyk, stąd nie ma tam w tym okresie zbyt wielu turystów. A jeśli wciąż obawiasz się, że turyści tam będą, polecam Ci zrobić tak jak my zrobiliśmy. Zrezygnowaliśmy z wypoczynku w Trójmieście (Gdańsk, Gdynia, Sopot) są to najbardziej popularne miasta, gdzie wyjeżdżają turyści. Ja podczas wypoczynku naprawdę cenię sobie spokój. Gdzie zatem zdecydowaliśmy się zatrzymać? Wybór padł na Kołobrzeg, a konkretnie zatrzymaliśmy się w Chilli Apartamenty

Zadzwoniłam późną porą, by zarezerwować jeden z apartamentów, wytłumaczyłam na czym konkretnie mi zależy i w jakim terminie chcemy przyjechać. Przemiła pani w słuchawce odpowiedziała, że z pewnością coś znajdziemy, ale jutro, ponieważ nie ma przy sobie kalendarza. No tak, nie zauważyłam, że ich biuro jest otwarte w godzinach 8-16, a gdy dzwoniłam była 21:00! Nie wiem, czy ja odebrałabym telefon służbowy o tak późnej porze? Mąż na pewno nie byłby zadowolony, ceni sobie work life balance. Zresztą ja tak samo. Szybko chciałam zakończyć zatem rozmowę, by nie zabierać cennego czasu wypoczynku tej przemiłej pani. Dużym zaskoczeniem było dla mnie, że na drugi dzień oddzwoniła do mnie jeszcze przed otwarciem ich biura i pamiętała wszystkie detale ze szczegółami na których mi zależało (ja muszę wszystko zapisywać – taką mam pamięć).

Ferie zimowe Kołobrzeg

Chilli Apartamenty – Dlaczego tam?

Dlaczego tam? To nie było tak, że pierwszy lepszy apartament, zadzwoniliśmy i ok to jedziemy tam. Zrobiliśmy z mężem odpowiednio wcześniej dokładny research. Chilli Apartamenty mają bezkonkurencyjne ceny, jak już wcześniej wspomniałam bardzo miłą obsługę, ale też szeroki wybór apartamentów w różnych zakątkach Kołobrzegu. Chcesz być bliżej centrum nie ma problemu, chcesz być bliżej plaży również nie ma problemu! Trudno było zdecydować się na wybór apartamentu w Chilli Apartamenty, a to dlatego, że jest bardzo szeroki wybór mieszkań, a każdy z tych apartamentów jest inny i wyjątkowy. No tak – właścicielem jest Artur Brychcy – projektant architektury modernistycznej, ale również dbająca o najmniejsze detale Karolina Brychcy – kreatywna perfekcjonistka, dbająca o szczegóły – i tak muszę przyznać, że nasze mieszkanie było wyjątkowe. Zdjęcia zamieszczone na stronie zupełnie odzwierciedlają to, co zobaczysz tam na żywo. 

Same nazwy tych apartamentów są magiczne (Lazuryt, Malachit, Lagom i wiele wiele innych). Najchętniej w każdym z nich spędziłabym choć jedną dobę. 

Planujesz wyjazd do Kołobrzegu?

Zdecydowanie polecam mój wybór Chilli Apartamenty – nie trać czasu na research!

Chilli Apartamenty

Warto przeczytać

Artykuły

O autorze

Aneta Boritzka

Kieruje się przekonaniem, że każdy ma możliwość kształtowania swojego życia i decydowania o jego jakości – każdy ma szansę w pełni wykorzystać posiadane zasoby i osiągnąć zamierzone cele. Sama podróż do wyznaczonego celu jest niesamowitą przygodą. - Aneta Boritzka

3 komentarze

  1. Kasia

    Ja kocham i morze i góry. Morze zimą to oaza spokoju. Góry to moje cudowne deskowe szaleństwa. Uwielbiam i jedno i drugie

  2. Misio Radzi

    Przydatne rady choć jak ktoś już zaplanował wcześniej to i tak niczego nie zmieni. Wiele dzieci spędza ferie w mieście. Grunt by się dobrze bawić.
    Pozdrawiam. 😉

    • Aneta Boritzka

      Jak nie w tym roku, zachęcam do skorzystania z tej opcji w przyszłym 2023 🙂 Pozdrawiam

Cytat

„Czy wiesz, że homar, gdy wyrasta ze starego pancerza, znajduje najcięższy głaz w okolicy i wsuwa się pod niego, wykonując niewielki podkop? Po chwili czuje na własnym ciele presję tak nieprzyjemną, że jest bliski śmierci. Ten ból jest jednak konieczny, by zniszczyć stary pancerz i dać możliwość powstania nowemu, który będzie pasował do obecnych rozmiarów skorupiaka.” – To nie są moje słowa, to słowa Jolanty Pieli, która doskonale opisuje konieczność wychodzenia poza strefę komfortu.

Gdybym mogła dać sobie tylko jedną radę sprzed kilku lat byłoby nią:

„Przestań się bać, rób to, o czym marzysz, to, co jest dla Ciebie ważne”