Zaświadczenie o alergii do przedszkola

Zaświadczenie o alergii do przedszkola

Aneta Boritzka

Tekst Aneta Boritzka

11/10/2021

Zaświadczenie o alergii do przedszkola. 

Okres jesienny – czas sprzyjający infekcjom. A u nas infekcja na przemian z alergią.

W efekcie syn zamiast spędzać czas w przedszkolu jest przy mnie. Katar, kaszel – raz infekcja, raz alergia.

W tym roku rozpoczął swoją przygodę w przedszkolu. Myślałam, że będę miała więcej czasu na pracę. Myślałam, że będę miała więcej czasu dla siebie. Cieszyłam się szczęściem syna, który uwielbia chodzić do przedszkola. Tak szybko przeszedł okres adaptacji. Polubił nowe ciocie i nowych kolegów. Rano budził się dużo przed budzikiem, żeby czasem nie spóźnić się na tramwaj. Tak bardzo chciał tam być. No ale: infekcja, alergia. 

O ile infekcje złapał raz, tak cały czas miał silne objawy alergii. Niestety z jego objawami nie mogliśmy chodzić do przedszkola (katar, kaszel), chyba, że zdobędziemy zaświadczenie o alergii.

Pediatra z przychodni pomimo poznania wyników badań syna (cytologia nosa, itp.) owszem wypisał nam zaświadczenie, ale  napisał w nim: “podejrzenie alergii”, nie alergia, a samo podejrzenie.

Takie zaświadczenie niestety w żaden sposób nie zabezpieczało placówki przed tym, że jeśli inny rodzic będzie zaniepokojony stanem zdrowia mojego syna (będzie słyszał jak kaszle, czy też ma katar) może zapytać placówkę dlaczego takie dziecko zostało przyjęte do przedszkola. Przecież jak słychać i widać ma wyraźne objawy infekcji.

Przedszkole okazując moje zaświadczenie o podejrzeniu alergii, niestety w żaden sposób nie może obronić mojego syna, gdyż to tylko podejrzenia. Podobno zaświadczenie o podejrzeniu alergii, nie jest trudne do zdobycia. Nie wiem ja nie próbowałam kombiować. Nawet do głowy, by mi to nie przyszło.

Całkowicie rozumiem rodziców, którzy obawiają się, że ich dziecko zostanie zainfekowane przez mojego syna. Sama pewnie byłabym zła na to, że jakiś nieodpowiedzialny rodzic wysłał chore dziecko do przedszkola, a przez to wszyscy inni się zarażają, wraz z kadrą pracującą w przedszkolu. To bardzo nieodpowiedzialne zachowanie.

Testy alergiczne

Zaświadczenie o alergii do przedszkola – Alergolog 

Dobrze, jeśli pediatra nie może mi wypisać mojemy synowi takiego zaświadczenia, zatem muszę koniecznie udać się do alergologa.

Jeśli nie zdobędę tego zaświadczenia, to mój syn, nie będzie mógł uczęszczać do przedszkola. Za przedszkole płacę, więc kasa przepada, a syn nie korzysta. Także w trybie pilnym chciałabym dostać się do alergologa. No właśnie chciałabym. 

Od lekarza pierwszego kontaktu bez dwóch zdań otrzymałam skierowanie do alergologa i tutaj zaczęły się schodki. Nie pamiętam ile dokładnie poradni alergologicznych dla dzieci obdzwoniłam, ale terminy pewnie was nie zaskoczą – 2022 – i niestety nie jest to miesiąc: styczeń, ani luty 2022, ale wrzesień, październik – przyszły rok. I UWAGA – też nie można się zapisać, bo placówka nie wie, czy będzie jeszcze na kontrakcie z NFZ.

No dobrze jedna placówka miała termin na marzec, ale do marca czekać? Tyle czasu? Chciałam iść na NFZ, bo chodziło mi głównie o testy, które nie należą do tanich. Objawy syna były coraz siliejsze i widziałam jak się męczy. Zatem nie chciałam czekać i umówiłam nas na  prywatną wizytę do alergologa (ale do cholery, po co my te składki zdrowotne płacimy?). 

Wizyta u alergologa

Z wizytą prywatną nie było żadnego problemu z terminem. Przyszły tydzień. Pomyślałam super! W końcu zdobędę zaświadczenie i mój syn spokojnie z katarkiem będzie mógł być w przedszkolu. 

Ale..wchodzę proszę o zaświadczenie, a tu…

“Nie dostanie pani żadnego zaświadczenia bez podstaw. Niestety, ale rodzice zbyt często o to proszą. I myślą sobie, że takie zaświadczenie wypiszę im od ręki. Tylko dlatego, że ich dziecko ma niby podejrzenie alergii. Nie wypiszę, bo rodzice zbyt często tego nadużywają. A później wysyłają dziecko z katarkiem do przedszkola, bo przecież mają ku temu podstawę, mają zaświadczenie. A po za tym, znam też takich rodziców, którzy przed przedszkolem potrafią podać nawet lekarstwo zbijające gorączkę. Niestety, ale na podstawie samego podejrzenia, żadnego zaświadczenia o alergii do przedszkola nie wypiszę. Przykro mi, ale te zaświadczenia są ostatnio na TOPIE, dlatego jestem w tym bardzo ostrożna.” 

Takie miłe rozpoczęcie…

Pomyślałam sobie: “Serio?  Z niczym dzisiaj nie wyjdę? No cóż, będę musiała czekać na wyniki z testów”. 

Na moje szczęście, nieszczęście z samych wyników, które już miał wykonane syn, pani doktor potwierdziła alergię. I powiedziała, że spokojnie wypisze mi takie zaświadczenie do przedszkola, a dodatkowo zaleca, bym wykonała testy alergiczne synowi. 

Na moje szczęście, bo jednak wyszłam z zaświadczeniem. Na moje nieszczęście, bo wolałabym, żeby mój syn był zdrowy i nie miał żadnej alergii. To jest naprawdę męczące, nie tylko dla mnie ale i dla syna. Nie wiem jak wy, ale dla mnie katar i zatkany nos – to najgorsze, co może być w przeziębieniu. Tylko, że mi przeziębienie minie i jak to mówią katar leczony trwa 7 dni, a nieleczony tydzień i też minie, a jemu nie mija :(. A co, do testów alergicznych i tak chciałam je wykonać. 

Tego nie wiedziałam – zaświadczenie o alergii do przedszkola 

No właśnie tego nie wiedziałam: “Szkoły nie mają prawa, ani żadne inne placówki jak przedszkola, czy żłobki żądać zaświadczenia, a i tak ich oczekują. 

Szkoły nie mają prawa żądać zaświadczeń o tym, że dziecko ma astmę lub alergię, które mogą być powodem kaszlu czy kataru. A mimo to oczekują ich, a rodzice bez słowa sprzeciwu taki dokument przedkładają. Ceną za brak zgody jest odesłanie do domu dziecka, które wykazuje objawy swojej choroby przewlekłej.” – czytaj więcej.

Szkoły, przedszkola, żłobki próbują chronić się nie tylko przed infekcją jaką jest przeziębienie, czy grypa, ale również obawiają się zostać zarażeni koronawirusem. Główne objawy koronawirusa to właśnie: kaszel i katar. 

Szczerze powiedziawszy w ogóle wcześniej nie myślałam, dlaczego lekarze tak niechętnie wypisują te zaświadczenie, a jak się okazuje i można przeczytać na różnych portalach: “Rodzice ustawiają się w kolejkach do specjalistów, by zdobyć zaświadczenie o alergii do przedszkola”. 

Nie wiem jak ty, ale ja tego nie wiedziałam, że…

“Joanna Jędrzejewska , radca prawny z Kancelaria Kacprzak Kowalak i Partnerzy mówi wprost: „regulamin szkoły lub przedszkola nie jest wystarczającą podstawą prawną do żądania od rodziców przedkładania zaświadczeń czy oświadczeń o stanie zdrowia ich dziecka”.” – czyli wcale nie musiałam, żadnego zaświadczenia o alergii przynosić do przedszkola. 

Bądźmy wyrozumiali 

Nie wiedziałam, że placówka nie może żądać ode mnie takiego zaświadczenia, ale jednocześnie rozumiem dlaczego o to proszą. Tak jak pisałam wcześniej, rozumiem również postawę innych rodziców, którzy mogliby na mnie krzywo patrzeć, bo moje dziecko ma katar w przedszkolu.

Bez problemu doniosę zaświadczenie, bo jeszcze nie miałam okazji tego zrobić. a teraz nawet wiem, że nie muszę. Ale dla mnie nie jest problemem przedstawienie sytuacji zdrowotnej mojego dziecka. A przez ten wpis, to już nie tylko przedszkole, wie, że moje dziecko jest alergikiem. To też nie jest dla mnie problem, bo być może ten wpis właśnie czytają rodzice alergików, którzy mogą mi dać jakieś cenne wskazówki. 

Jeśli jesteś rodzicem alergika, myślę, że może Cię to zainteresować: Czy dzieci z alergią chorują częściej? Jak w alergii wzmocnić odporność?

Do poczytania również: Jak wychować mądre dziecko

Zaświadczenie o alergii

Related Articles

Related

O autorze

Aneta Boritzka

Kieruje się przekonaniem, że każdy ma możliwość kształtowania swojego życia i decydowania o jego jakości – każdy ma szansę w pełni wykorzystać posiadane zasoby i osiągnąć nawet najbardziej ambitne cele. Możesz próbować zmienić każdy obszar swojego życia, jeśli tylko tego chcesz. Zainspirowana do działania poprzez motto jednego z autorów „ Małe kroki, które robisz są lepsze niż duże, które tylko planujesz”

5 komentarzy

  1. MangoMania

    Artykuł dla grona rodziców którzy zmagają się u swojego dziecka z alergią, cenne informacje i wskazówki.

    Odpowiedz
  2. Paula

    Z jednej strony, placówka nie może żądać takiego zaświadczenia, ale wiadomo dlaczego to robią.

    Odpowiedz
  3. dyedblonde

    mam wrażenie że teraz co druga osoba ma na coś alegię, narobiło się trochę syfu w powietrzu i niestety to przez to

    Odpowiedz
  4. Patrycja

    U nas takie zaświadczenie jest wymagane od początku roku szkolnego, aby dziecko mogło z kaszlem
    alegicznym lub katarem przychodzić do szkoły normalnie.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

„Czy wiesz, że homar, gdy wyrasta ze starego pancerza, znajduje najcięższy głaz w okolicy i wsuwa się pod niego, wykonując niewielki podkop? Po chwili czuje na własnym ciele presję tak nieprzyjemną, że jest bliski śmierci. Ten ból jest jednak konieczny, by zniszczyć stary pancerz i dać możliwość powstania nowemu, który będzie pasował do obecnych rozmiarów skorupiaka.” – To nie są moje słowa, to słowa Jolanty Pieli, która doskonale opisuje konieczność wychodzenia poza strefę komfortu.

Gdybym mogła dać sobie tylko jedną radę sprzed kilku lat byłoby nią:

„Przestań się bać, rób to, o czym marzysz, to, co jest dla Ciebie ważne”